PRACOWNIA 28.10.2026

RDOŚ w Rzeszowie wprowadził w błąd opinię publiczną. Ochrona rysia powinna być rozstrzygnięta przed uzgodnieniem zagrażających mu inwestycji

IMG_6039
Poszerzenie kamioniołomu uzgodnione przez RDOŚ w Rzeszowie doprowadziło do zniszczenia siedliska rozrodu rysia. Fot. Jolanta Jurkiewicz-Azab.

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot odpowiedziała na stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie z 26 października 2026 r., dotyczące miejsca rozrodu rysia w gminie Dukla. Dokumentacja sprawy pokazuje, że organizacja wystąpiła o objęcie tego terenu ochroną już w kwietniu 2024 r., a nie dopiero w 2026 r., jak może sugerować komunikat urzędu. Przez ponad dwa i pół roku RDOŚ nie rozstrzygnął formalnie żądania wszczęcia postępowania w sprawie utworzenia strefy rozrodu rysia, choć w tym czasie analizował dokumentację przyrodniczą i zasięgał opinii naukowców. Jednocześnie uzgodnił warunki realizacji przedsięwzięć ingerujących w rejon występowania i rozrodu chronionego gatunku. W ocenie Stowarzyszenia postępowanie RDOŚ jest rażącym naruszeniem prawa, dlatego 28 października br. przyrodnicy złożyli skargę na RDOŚ w Rzeszowie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie w związku z nierozpatrzeniem zgodnie z prawem wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie ustanowienia strefy ochrony miejsca rozrodu rysia.

Pełna treść stanowiska Pracowni na rzecz Wszystkich Istot

RDOŚ przedstawia mylącą chronologię. Wniosek został złożony w 2024 r., a nie w 2026 r.

W opublikowanym stanowisku RDOŚ odwołuje się do pisma Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot z 23 marca 2026 r., nie wyjaśniając opinii publicznej, że pierwsze formalne żądanie wszczęcia postępowania wpłynęło do urzędu niemal dwa lata wcześniej – 22 kwietnia 2024 r.

Pismo z marca 2026 r. było już piątym merytorycznym wystąpieniem organizacji w tej sprawie. Kolejne dokumenty zawierały wyniki monitoringu, nagrania z fotopułapek i opinie specjalistów potwierdzające regularny rozród rysia na tym obszarze.

Daty są kluczowe. Dowodzą, że RDOŚ wiedział o potrzebie ochrony rysia na długo przed uzgodnieniem inwestycji. Trudno uznać pominięcie daty pierwszego wniosku za przypadek.  Jest to świadoma próba ukrycia ponad dwuletniej bezczynności urzędu i odwrócenia uwagi od jego odpowiedzialności za brak ochrony miejsca rozrodu rysia.

 

Dwa i pół roku analiz zamiast decyzji. Tak RDOŚ odwlekał ochronę rysia

Przez ponad dwa i pół roku RDOŚ żądał kolejnych dokumentów, analizował dowody i zamawiał opinie naukowców, aby ustalić, czy miejsce rozrodu rysia powinno zostać objęte ochroną. Wszystko to robił jednak bez formalnego wszczęcia postępowania, w którym właśnie te kwestie powinny zostać rozstrzygnięte. Ostatecznie urząd przekazał Stowarzyszeniu swoje negatywne stanowisko w zwykłym piśmie, zamiast wydać formalne rozstrzygnięcie, od którego moglibyśmy się odwołać. To – zdaniem stowarzyszenia – celowe działanie pozbawiło możliwości formalnej drogi odwoławczej. 

W najnowszym komunikacie urząd przyznaje, że postępowania nadal nie wszczął, tłumacząc to koniecznością oczekiwania na rozstrzygnięcie dotyczące drogi S19. Przyrodnicy uważają, że jest to kuriozalna argumentacja: zdaniem RDOŚ było za wcześnie, by rozpocząć procedurę ochrony rysia, ale nie było za wcześnie, by przeanalizować sprawę, uznać ochronę za niepotrzebną i uzgodnić inwestycje na tym terenie.

RDOŚ nie musiał zgodzić się z wnioskiem Stowarzyszenia. Miał jednak obowiązek rozpatrzyć żądanie zgodnie z prawem. Zamiast tego przez ponad dwa lata oceniał sprawę poza właściwą procedurą, pozbawiając przyrodników możliwości zakwestionowania swojego stanowiska w przewidzianym prawem trybie, a miejsce rozrodu rysia – ochrony. Trudno o bardziej wymowny przykład, jak urzędowa bezczynność może prowadzić do nieskuteczności ochrony przyrody.

Ochrona rysia czekała, ale inwestycje uzgodniono

Podczas gdy RDOŚ przez ponad dwa lata nie potrafił rozstrzygnąć sprawy ochrony rysia, w 2025 r. uzgodnił znacznie inwestycje: budowę drogi ekspresowej oraz rozbudowę kamieniołomu. Zrobił to, choć od kwietnia 2024 r. dysponował dokumentacją wskazującą na regularny rozród rysia w tym rejonie.

Gdyby strefa ochronna została ustanowiona odpowiednio wcześnie, inwestycje musiałyby uwzględniać wynikające z niej ograniczenia. Mogłoby to wymusić zmianę ich zakresu, a nawet uniemożliwić realizację części prac. Tymczasem RDOŚ najpierw uzgodnił inwestycje, a dziś powołuje się na ich planowany przebieg jako argument przeciwko ustanowieniu strefy ochronnej.

Skutek jest taki, że zamiast dostosować inwestycje do potrzeb ochrony rysia, urząd uzależnił możliwość jego ochrony od wcześniej uzgodnionych inwestycji. W efekcie inwestycje uzyskały uzgodnienia, a miejsce rozrodu rysia pozostało bez strefy ochronnej.

Wszczęcie postępowania w sprawie ustanowienia strefy ochrony miejsca rozrodu rysia nie jest czynnością dowolną – ustawodawca wskazując listę tzw. gatunków strefowych (ww. załącznik nr 4 do rozporządzenia), posłużył się wyrażeniem „gatunki zwierząt wymagających ustalenia stref ochrony ostoi, miejsc rozrodu lub regularnego przebywania”, a więc – kierując się dyrektywami językowymi – należy interpretować to zgodnie z definicją słowa „wymagać”, czyli „niezbędnie potrzebować czegoś”. Zaś nakaz podjęcia działań w celu zapewnienia trwałego zachowania gatunku, jego siedliska lub ostoi wynika z art. 60 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody. Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie wskazał, że „w regulacji formy ochrony przyrody w art. 60 ust. 1 i ust. 2 u.o.p. posłużono się kategorycznym nakazem: nakazem podjęcia działania” (wyrok w sprawie sygn. akt. II OSK 2079/18). Uzależnianie ochrony rysia od woli tego czy innego inwestora jest więc działaniem niezgodnym z prawem. 

Opinie naukowe – RDOŚ przeczą faktom

Nie jest prawdą, co stwierdza w stanowisku RDOŚ w Rzeszowie, że z opinii prof. dr. hab. Krzysztofa Schmidta „jednoznacznie wynika, że wyznaczenie sztywnej strefy w proponowanym kształcie nie odpowiada specyfice biologii rysia”. Bowiem w podsumowaniu opinii z 13 lutego 2026 r. prof. dr hab. Krzysztof Schmidt napisał:

„Z uwagi na fakt, iż „strefa ochrony miejsca rozrodu” ma charakter tymczasowy i krótkotrwały, należałoby rozważyć możliwość utworzenia rezerwatu w rejonie obserwacji rozmnażającej się samicy rysia celem zapewnienia trwałej ochrony tego obszaru”.

Opinia nie potwierdza więc nie tylko nie wskazuje braku potrzeby ochrony, lecz podkreśla konieczność rozważenia nawet mocniejszej formy. Co szczególnie ważne, opinia naukowa wskazująca na potrzebę ochrony miejsca rozrodu rysi, powstała na zamówienie samego RDOŚ.

Dewastacja jest faktem

Wbrew twierdzeniom RDOŚ, że sytuacja w terenie nie zmieniła się od 2023 r., w granicach postulowanej strefy ochronnej rysia znajduje się obecnie front wydobycia kamieniołomu. Porównanie zdjęć lotniczych z czerwca 2024 r. i października 2026 r. pokazuje postępującą ingerencję w teren. Nie mówimy więc o zagrożeniach związanych z planowaną inwestycją, lecz trwającymi obecnie przekształceniami terenu, który powinien zostać objęty oceną pod kątem ochrony miejsca rozrodu rysia. RDOŚ przez ponad dwa lata nie rozstrzygnął sprawy ustanowienia strefy, ale uzgodnił inwestycję ingerującą w ten obszar. Skutek wieloletnich zaniechań RDOŚ jest konkretny: teren wskazany do ochrony ulega nieodwracalnemu przekształceniu. Odpowiedzialność za dopuszczenie do tej sytuacji ponosi Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie. To on miał obowiązek działać na rzecz ochrony chronionego gatunku. Zamiast tego przez ponad dwa lata nie rozstrzygnął sprawy, pozwalając, by realizacja inwestycji wyprzedziła ochronę przyrody.

To skandaliczne odwrócenie obowiązków instytucji powołanej do ochrony przyrody. RDOŚ przez ponad dwa lata nie rozstrzygnął sprawy ochrony rysia, ale zdążył uzgodnić inwestycje, kosztem postępującej degradacji jego siedliska. Teraz nieudolnie tłumaczy swoją bezczynność, przedstawiając mylącą chronologię i pomijając wniosek z 2024 r. W naszej ocenie to świadoma próba ukrycia zaniedbań. Za tę sytuację ktoś musi ponieść konsekwencje. Domagamy się odwołania Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Urząd powołany do ochrony przyrody nie może przyzwalać na jej degradację, a jego kierownictwo uchylać się od odpowiedzialności za skutki własnych zaniechań 

– komentuje Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Trudno uwierzyć by Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nie znał przepisów ustawy o ochronie przyrody więc w ocenie Stowarzyszenia komunikat ten jest celową manipulacją opinii publicznej. 

Postępowanie RDOŚ stanowi rażące naruszenie praworządności i celowe nienależyte wykonywanie ciążących na nim obowiązków – RDOŚ w Rzeszowie uchyla się od obowiązku ochrony cennej strefy ochrony miejsc rozrodu rysia. Stanowi nie tylko sprzeniewierzenie się obowiązkom wynikającym z ustawy o ochronie przyrody oraz kodeksu postępowania administracyjnego, ale także jest sprzeczne z art. 5 i 74 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, które to przepisy za wartość fundamentalną uznają ochronę środowiska, a więc także ochrony bioróżnorodności, która warunkowana jest m.in. obecnością dużych drapieżników takich jak ryś. 

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie narusza zasadę zaufania obywateli do państwa (art. 2 Konstytucji RP) wyrażającą się w oczekiwaniu przez obywateli, aby organy władzy publicznej prawidłowo stosowały obowiązujące przepisy prawa, skoro zgodnie z art. 7 Konstytucji RP są one zobowiązane do działania na podstawie i w granicach prawa.

W ocenie Stowarzyszenia postępowanie RDOŚ jest rażącym naruszeniem prawa dlatego 28 października br. złożyło skargę na RDOŚ w Rzeszowie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie w związku z nierozpatrzeniem zgodnie z prawem wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie ustanowienia strefy ochrony miejsca rozrodu rysia.

----

Chronologia korespondencji Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot z RDOŚ w Rzeszowie:
22.04.2024 – złożenie wniosku o wszczęcie postępowania i ustanowienie strefy ochronnej wraz z opinią przyrodniczą;
21.05.2024 – RDOŚ informuje o ustalaniu stron postępowania;
05.09.2024 – RDOŚ żąda analizy zasięgu strefy;
21.10.2024 – uzupełnienie wniosku przez Pracownia i przekazanie kolejnej opinii eksperckiej;
07.11.2024 – RDOŚ żąda dodatkowych danych o miejscu rozrodu i badaniach terenowych;
14.01.2025 i 12.03.2025 – przekazanie kolejnych odpowiedzi, dokumentacji i opinii eksperckich;
30.04.2025 – RDOŚ uzgadnia warunki realizacji drogi ekspresowej S 19;
05.09.2025 oraz 09.12.2025  – RDOŚ uzgadnia warunki rozbudowy kamieniołomu w miejscu wskazanym jak strefa rozrodu;
13.02.2026 – prof. Krzysztof Schmidt sporządza opinię na zlecenie RDOŚ;
23.03.2026 – uzupełnienie wniosku i aktualizacja zasięgu strefy.