PRACOWNIA 16.03.2026

Nie żyje Wołodymyr Borejko, ukraiński ekolog, współpracownik „Dzikiego Życia”

Wolodymyr-Borejko-1200x800

12 marca 2026 r. w godzinach wieczornych w wypadku samochodowym w okolicach Kijowa zginął Wołodymyr Borejko (ur. 1958 r.), obrońca przyrody, ekolog, biolog, aktywista przyrodniczy, publicysta, autor wielu książek, współpracownik „Dzikiego Życia” i Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Był zwolennikiem i propagatorem biernej ochrony przyrody.

Ceremonia pogrzebowa odbędzie się 18 marca 2026 r. w Kijowie na Cmentarzu Bajkowa (ul. Bajkowa 16) w wielkiej sali krematoryjnej o godzinie 15:00.

Szeroki zasięg i różnorodność działalności Wołodymyra Borejki jest wręcz niemożliwa do ogarnięcia, ale wszystkie jego działania zawsze skierowane były na ochronę przyrody, w szczególności ochronę bierną.

Już w czasie studiów na Donieckim Uniwersytecie Państwowym angażował się w ruch Drużyn Ochrony Przyrody (DOP), skupiający studentów aktywnie działających na polu ochrony przyrody. Z ruchu DOP rekrutowały się później kadry aktywnych obrońców przyrody w szeregu krajów postsowieckich, Borejko kierował doniecką DOP. W końcu lat 80. XX wieku założył Kijowskie Centrum Ekologiczno-Kulturalne (KCE-K), którego był dyrektorem. W ramach KCE-K i przy współpracy z licznymi organizacjami oraz osobami prowadził szereg kampanii ochroniarski: polaryzacja i lobbowanie na rzecz biernej ochrony przyrody, antykłusowniczą, ochrony wilków, łosi, żubrów, ochrony stepów, walki z nielegalnym pozyskaniem rzadkich roślin chronionych „Pierwszokwiat”, tworzenia nowych obszarów chronionych, tworzenia i lobbowania aktów prawnych, ochrony starych drzew, kampanie edukacyjne i medialne („Zgniłe Pióro”), ochrony bezdomnych zwierząt, czynnej ochrony ptaków i szereg innych.

Wołodymyr Borejko z tablicą urzędową botanicznego pomnika przyrody przed dębem Grigorija Kożewnikowa. Fot. Iwan Parnikoza
Wołodymyr Borejko z tablicą urzędową botanicznego pomnika przyrody przed dębem Grigorija Kożewnikowa. Fot. Iwan Parnikoza

Na koncie Borejki znalazło się ponad 2000 zatrzymanych kłusowników. Wraz ze współpracownikami przygotował i przelobował w Radzie Najwyższej Ukrainy 18 proprzyrodniczych ustaw i innych aktów prawnych, które funkcjonują do dziś, wygrał 75 procesów sądowych dotyczących spraw związanych z ochroną przyrody. Staraniem kierowanego przez niego KCE-K utworzonych zostało 588 nowych obszarów i obiektów chronionych w 20 obwodach Ukrainy.

Niezwykle szeroka jest też jego działalność publicystyczna i popularyzatorska. W ramach KCEK zainicjował wydawanie „Humanitarnego Ekologicznego Żurnalu”, a także kilku serii wydawniczych: „Historia ochrony przyrody”, „Ochrona dzikiej przyrody”, „Propaganda ochrony przyrody”. Napisał około 200 książek i ponad 700 artykułów opublikowanych w Ukrainie, Rosji, Białorusi, a także w USA, Polsce i Łotwie. Prezydent Wiktor Juszczenko nadał mu tytuł „Zasłużony dla ochrony przyrody Ukrainy”. Od 2008 r. Wołodymyr Borejko podjął współpracę z polskimi partnerami, przede wszystkim z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot. Był ukraińskim korespondentem zagranicznym „Dzikiego Życia”, na którego łamach opublikował kilkanaście artykułów, kolejne ponad 30 artykułów powstało w oparciu o jego działania, materiały i z jego wsparciem. Z jego inspiracji na łamach „Dzikiego Życia” znaleźli się także inni publicyści przyrodniczy z Ukrainy i Rosji. Najważniejszym wspólnym działaniem Borejki i kierowanego przez niego KCEK i Pracowni na rzecz Wszystkich Istot była Ukraińsko-Polska Szkoła Ochrony Przyrody, której 5 edycji odbyło się w Ukrainie i Polsce. Współpraca obu organizacji dotyczyła także kampanii medialnej „Zgniłe Pióro”, która miała na celu walkę z dezinformacją dotyczącą ochrony przyrody. KCEK korzystało szeroko z polskich doświadczeń w zakresie walki z kłusownictwem, ochrony żubrów, łosi i wilków.

Nagłe odejście człowieka tej miary co Wołodymyr Borejko, przyjmuję w kategoriach katastrofy, bo jest to strata człowieka, o którem bez najmniejszej szczypty przesady mówi się, iż był człowiekiem-instytucją. Typ samotnego wilka, ale otwartego na współpracę z każdym, komu leżała na sercu ochrona dzikiej przyrody. Jednak owa samotność sprawiła, że nie pozostawił po sobie następców, którzy mogliby dalej pociągnąć jego dzieło. A też i niejednego następcę by tu było trzeba, by ogarnąć wszystko. Śmierć Borejki jest też realną stratą dla nas, polskich obrońców przyrody, bo bez niego szeregu działań nie da się wznowić (np. Ukraińsko-Polska Szkoła Ochrony Przyrody) – a tak planowaliśmy po wojnie, która wszak musi się kiedyś skończyć. Na pewno będziemy starać się przekazywać jego idee i dorobek kolejnym pokoleniom, tak jak on przekazywał nam dorobek swoich mistrzów

– mówi Krzysztof Wojciechowski, członek Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, wieloletni współpracownik „Dzikiego Życia” oraz Wołodymyra Borejki.

Artykuły Wołodymyra Borejki opublikowane w „Dzikim Życiu”: dzikiezycie.pl/autor/29/wolodymyr-borejko

Rozmowy z Borejką na łamach „Dzikiego Życia”:

Żegnamy Wołodymyra Borejkę z wielkim żalem i smutkiem.

Zarząd Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
Redakcja Miesięcznika Dzikie Życie