PRACOWNIA Informacja prasowa 10.02.2026

Antywilcza histeria posła Konfederacji

Fotolia_75148629_Subscription_Monthly_XL

Zwolennik odstrzału wilków – poseł Konfederacji – Andrzej Zapałowski, zamieścił wpis, w którym poinformował o pogryzieniu przez wilki człowieka w lesie w okolicach Brzozowa na Podkarpaciu. Informacja nie była sprawdzona, więc wkrótce wpis zniknął, ale temat podchwycili, szukający sensacji, dziennikarze. Sam poseł Zapałowski również nie zaprzestał wprowadzania opinii publicznej w błąd. Tymczasem w ciągu ostatnich 30 lat doszło do dwóch pogryzień przez wilki, przy czym w obu przypadkach mieliśmy do czynienia z częściowo oswojonymi osobnikami. Tylko w 2024 r. zarejestrowano ponad 26 tys. zgłoszeń pogryzień ludzi przez psy.

Wpis na portalu X w poniedziałek, 9 lutego br., zamieścił poseł Konfederacji, Andrzej Zapałowski. Dorosłego mężczyznę w lesie pod Brzozowem na Podkarpaciu rzekomo zaatakowała grupa wilków. Poszkodowany miał doznać obrażeń pleców i rąk.

Jak się jednak okazało informacje nie były sprawdzone, więc post polityka szybko zniknął. Podchwycili go jednak dziennikarze, bez żadnej weryfikacji, podając sensacyjne wieści: „Wilki zaatakowały mężczyznę na Podkarpaciu! Spacer w lesie przerodził się w horror”, „Atak wilków. Wataha raniła człowieka”. Tylko część redakcji zdecydowała się postawić w swoich tytułach znak zapytania, ale niezależnie od tego w nagłówkach i tak pojawiły się wilki, utrwalając niesprawdzony przekaz. 

W 2024 r. odnotowano ponad 26 tys. zgłoszeń pogryzienia przez psy, rocznie około 5 tys. osób szczepi się przeciwko wściekliźnie po ataku psów, ale oczywiście pies nie jest taką sensacją i nie da tyle zasięgów, co demonizowane wilki. Tymczasem w ostatnich 30 latach potwierdzone zostały wyłącznie  dwa przypadki pogryzień przez wilki. W obu sytuacjach były to zwierzęta wcześniej związane z ludźmi. To pokazuje, że wilki nie stanowią zagrożenia dla człowieka 

– komentuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Poseł Konfederacji mimo skasowania swojego wpisu niedługo później zamieścił kolejny komentarz do sprawy: „Policja potwierdza prawdopodobny atak wilka na człowieka. Proszę posłuchać”. Do postu dołączył link do wypowiedzi policji nagranej przez portal Brzozów Info. Z samej wypowiedzi funkcjonariuszki wynika jednak wyłącznie to, że policja przyjęła zgłoszenie, rany wskazują na działanie jakiegoś zwierzęcia, a poszkodowany został opatrzony i wrócił do domu. Nie pada tam żadna informacja potwierdzająca udział wilków. Policja nie potwierdziła więc, że w zdarzeniu brały udział te zwierzęta.

To zwyczajne szkodnictwo informacyjne – bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki. Podsycanie strachu i powielanie fałszywych narracji realnie szkodzi ludziom, przyrodzie i debacie publicznej 
 

– podkreśla Ślusarczyk.

Nie od dziś wiadomo, że Andrzej Zapałowski jest zwolennikiem odstrzału wilków – mówił o tym otwarcie podczas posiedzenia Sejmu, 20 listopada 2025 r. Zresztą dwa dni przed nagłośnieniem niesprawdzonych informacji z Brzozowa, na jego profilu pojawił się wpis, w którym dzielił się filmikiem zatytułowanym „Wilki atakują ludzi, bydło, konie i psy! Czy konieczna będzie regulacja liczebności tych zwierząt?”.

Poseł Konfederacji kolejny raz nakręca antywilczą spiralę strachu, żerując na emocjach i fake newsach. To polityka budowana na lęku, nie na faktach. Dlatego media powinny szczególnie uważnie weryfikować takie „sensacje” i osoby, które je rozpowszechniają — inaczej stają się tylko megafonem dezinformacji 

– podsumowuje Radosław Ślusarczyk.