PRACOWNIA Informacja prasowa 01.03.2024

Masakra kormoranów. Ruszył proces

kormoran

Przed Sądem Rejonowym Żninie, 29 lutego br., ruszył proces karny przeciwko oskarżonym dwóm mężczyznom o dokonanie masakry kormoranów w kwietniu 2023 r. na jeziorze jeziorze Tonowskim (gm. Janowiec Wielkopolski, powiat żniński). Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot działa w tej sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego, reprezentowanego przez adwokatkę Karolinę Kuszlewicz.

Prokuratura oskarżyła dwóch mężczyzn o to, że wspólnie i w porozumieniu ze szczególnym okrucieństwem spowodowali zniszczenie w świecie zwierzęcym (...) w ten sposób, że przy użyciu metalowych rur strącili z drzew około 110 gniazd kormorana, w których znajdowało się łącznie kilkadziesiąt jaj oraz około 250-300 piskląt, pozbawiając pisklęta możliwości dokarmiania przez rodziców a część po zrzuceniu zadeptali.

Zawiadomienie o przestępstwie złożyło Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”. Akt oskarżenia obejmuje przestępstwa z art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt (znęcanie się i zabijanie ze szczególnym okrucieństwem) oraz art. 181 par. 1 i 2 Kodeksu karnego (zniszczenia w świecie zwierzęcym).

Na pierwszej rozprawie odbyło się słuchanie świadków. Oskarżeni przyznali się do winy, ale twierdzą, że działali w afekcie, pod wpływem wzburzenia związanego z tym, że kormorany wyjadają karpie z jeziora.

Oskarżeni złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze, które z punktu widzenia masakry, dokonanej w tej sprawie, były dla nas nie do zaakceptowania. My jesteśmy w tym procesie po to, by twardo i jednoznacznie stać po stronie zwierząt i przyrody, a nie dogadywać się z tymi, którzy ten koszmar spowodowali 

– mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Prokuratura w odpowiedzi na wnioski o dobrowolne poddanie się karze, wskazała, że jej warunkiem minimum jest półtora roku bezwzględnego więzienia dla każdego z oskarżonych. Pracownia zapowiedziała, że żądać będzie jeszcze surowszej kary.

Każdego dnia od 13 lat zajmuję się sprawami dotyczącymi powodowania przez człowieka krzywdy wśród zwierząt. Ta jest jedną z najbardziej drastycznych, zarówno w mojej praktyce, jak i śmiem twierdzić - w ogóle w polskiej historii. Około 300 piskląt, miażdżonych, pozbawionych z obrażeniami wewnętrznymi na śmierć głodową, to prawdziwa masakra 
 

– skomentowała adwokatka Karolina Kuszlewicz.

Będziemy pilnować tego procesu i nie odpuścimy. Wiemy, że to nie pierwsze tego typu okrutne praktyki. Próby eksterminacji młodych piskląt czy fok zdarzały się już w różnych miejscach Polski w przeszłości 

– dodaje Radosław Ślusarczyk.

Kolejny rozprawa już 10 kwietnia.

Kontakt dla mediów:
Karolina Kuszlewicz, tel.: 693 528 793, e-mail: [email protected]
Radosław Ślusarczyk, tel.: 660 538 329, e-mail: [email protected]