Otulina Parku Narodowego „Ujście Warty” bez polowań – projekt Ministerstwa Klimatu i Środowiska
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt, zgodnie z którym znacząca część otuliny Parku Narodowego „Ujście Warty” ma zostać objęta strefą ochrony zwierząt. Obszar, którego statutowym zadaniem jest ochrona ptaków, przez lata był strzelnicą dla myśliwych. Teraz polowania mają zostać zakazane. Skorzystają na tym nie tylko ptaki, ale również turyści, lokalna społeczność i rolnicy.
W komunikacie z dn. 2 kwietnia 2026 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało powołanie strefy ochrony zwierząt, która obejmie 6,1 tys. ha w otulinie Parku Narodowego „Ujście Warty”. To niemal połowa powierzchni otuliny, w której obecnie strefa ochrony zajmuje jedynie 9%. Zaprojektowany około półtorakilometrowy bufor przy granicy parku, to zdaniem resortu dystans niezbędny do ograniczenia negatywnego wpływu polowań na zachowanie najważniejszej wartości przyrodniczej parku narodowego. Struktura użytkowania tego pasa ma objąć kośne łąki i pastwiska. Dzięki temu zapewniony zostanie spokój ptakom wewnątrz Parku Narodowego.
Rozszerzenie strefy ochronnej ptaków w otulinie Parku to kolejny krok w stronę skutecznej ochrony ptaków. Ograniczymy polowania w bezpośrednim sąsiedztwie granic Parku, tworząc bezpieczną przestrzeń dla ptaków, jednocześnie eliminując jedno z kluczowych zagrożeń wskazanych dla obszaru Natura 2000 „Ujście Warty”
– podkreśla Generalny Konserwator Przyrody i wiceminister środowiska Mikołaj Dorożała.
W komunikacie ministerstwa przeczytać można również o licznych nieprawidłowościach związanych z polowaniami w otulinie parku: „Polujący mają obowiązek odnaleźć postrzelone zwierzę, a często jest to niemożliwe. Ranne ptaki uciekają do parku, gdzie wejście z bronią i psami jest zabronione. W efekcie zwierzęta te pozostają bez pomocy. Na terenie otuliny znajdowane są łuski, które uszkadzają maszyny rolnicze i mogą stanowić niebezpieczeństwo dla zwierząt gospodarskich. Odnotowywane są również przypadki prowadzenia turystyki myśliwskiej, przyciągającej głównie klientów zza granicy i łamania prawa, na przykład poprzez stawianie czatowni bez zgody właściciela gruntu czy używanie elektronicznych wabików”.
Park Narodowy „Ujście Warty” powstał 1 lipca 2001 r. i jest najmłodszym parkiem narodowym w Polsce. 8074 ha podmokłych łąk, rozlewisk, starorzeczy i pastwisk. Takie warunki są już unikatowe w skali Polski i Europy. Dlatego obszar ten należy do najcenniejszych pod względem ornitologicznym. Stwierdzono tu występowanie ponad 280 gatunków ptaków, z czego 170 lęgowych. Z kolei 60 gatunków, które można spotkać w Parku Narodowym „Ujście Warty” jest zagrożone, m.in. wodniczka, bąk, derkacz czy bielik. Symbolem parku jest zaś gęś zbożowa. W tym szczególnym ekosystemie występują także chronione gatunki roślin, jak grzybienie białe, grążel żółty i arcydzięgiel litwor.
Miejsce to od dawna jest bardzo popularne również wśród myśliwych. Na polowania dewizowe przyjeżdżają tu ludzie z całej Europy. Odstrzał prowadzony jest przy samej granicy parku, a jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska ptaki są celowo wypłaszane i zabijane. Stoi to w jawnej sprzeczności z funkcją otuliny, która powinna stanowić „zabezpieczenie przedmiotu ochrony przed zagrożeniami wynikającymi z działalności człowieka”.
Obecnie ptaki są ranione i zabijane w wyniku świadomej, rekreacyjnej działalności łowieckiej. Huk wystrzałów płoszy ptaki, a przecież to dla ich spokoju powołano Park Narodowy „Ujście Warty”. Wypłaszanie gatunków chronionych narusza także przepisy o ochronie gatunkowej zwierząt. Strefy ochrony zwierząt w otulinach wszystkich parków narodowych powinny być standardem
– mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, której działania doprowadziły w 2011 r. do wprowadzenia zakazu polowań w otulinie Białowieskiego Parku Narodowego.
Resort środowiska wskazuje również na konflikty społeczne wywoływane przez polowania w otulinie parku: „Turyści odwiedzający park akceptują różne ograniczenia, mają bowiem świadomość, jaki jest ich nadrzędny cel. Tym bardziej nie należy stosować podwójnych standardów – wprowadzać ograniczeń dla turystów i przymykać oko na szkodliwe działania podczas polowań”.
Strefa ochrony to przywrócenie logiki i uczciwości wobec społeczeństwa. Park Narodowy nie jest hodowlą ptaków dla kół łowieckich – należy w 100% do społeczeństwa polskiego, które zdecydowało to miejsce objąć najwyższą formą ochrony. Dzisiejszy sukces gospodarczy tego miejsca buduje turystyka z lornetką, a nie ze strzelbą
– powiedział Piotr Chara, wieloletni pracownik Parku Narodowego „Ujście Warty”, członek Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Gorzowie Wielkopolskim.
Rozporządzenie w sprawie ustanowienia strefy ochronnej zwierząt w otulinie Parku Narodowego „Ujście Warty” jest gotowe. Jeszcze w kwietniu ma zostać podpisane przez Paulinę Hennig-Kloskę. Zgodnie z zapowiedzią resortu po 30 dniach od złożenia podpisu rozporządzenie wejdzie w życie.