PRACOWNIA 16.01.2026

Setki milionów na odstrzał dzików. ASF nie znika, przyrodnicy mówią o porażce państwa

Katarzyna Wiekiera
Katarzyna-Wiekiera
1,5 mln dzików zabitych

Państwo wydało setki milionów złotych na masowy odstrzał dzików, ale afrykański pomór świń (ASF) wciąż się rozprzestrzenia. Mimo krytyki naukowców rząd utrzymuje stawki za zabijanie zwierząt i zapowiada dalszą redukcję populacji. Przyrodnicy mówią wprost: to kosztowna i nieskuteczna polityka, która szkodzi przyrodzie i nie rozwiązuje problemu ASF.

Na początku stycznia Ministerstwo Rolnictwa przedstawiło projekt nowego rozporządzenia dotyczącego odstrzału dzików. Dokument określa wysokość stawek wypłacanych myśliwym za zabicie zwierząt w ramach walki z ASF – chorobą zakaźną zagrażającą hodowlom trzody chlewnej.

Nowe rozporządzenie utrzymuje stawki obowiązujące od 2018 roku. Za odstrzelenie samicy dzika myśliwi mają otrzymywać 650 zł, a za pozostałe osobniki – 300 zł. Resort rolnictwa podkreśla, że celem działań jest ograniczenie rozprzestrzeniania się ASF.

Prawie 1,5 mln zabitych dzików

Masowe odstrzały są prowadzone w Polsce od 2019 roku. Od tego czasu zabito niemal 1,5 mln dzików. Przyjmując uśredniony koszt 400 zł za zabicie dzika, kosztowało to podatników około 585 mln zł.

Mimo ponoszonych wydatków liczba ognisk ASF nie maleje. W 2023 roku odnotowano ponad 1000 ognisk choroby, w 2024 roku – ponad 1800, a w 2025 roku już ponad 3400. Zdaniem krytyków świadczy to o porażce strategii opartej niemal wyłącznie na redukcji populacji dzików.

Krytyczna opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody

Pod koniec 2024 roku Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP) negatywnie zaopiniowała „Krajowy plan walki z ASF”, wskazując na wysokie koszty, brak dowodów na skuteczność oraz poważne konsekwencje dla ekosystemów. Zdaniem naukowców opieranie strategii zwalczania ASF na intensywnym odstrzale dzików od lat nie przynosi oczekiwanych efektów.

Plan prezentuje pozbawioną podstaw naukowych aprobatę dotychczasowych działań, połączoną z kolejnym rokiem wydawania publicznych pieniędzy w działania o nieznanej efektywności (...) Biorąc pod uwagę koszty wdrażania Planu oznacza to kontynuację polityki bezwarunkowego transferu ogromnych środków publicznych do Polskiego Związku Łowieckiego

– czytamy w opinii PROP

Z danych przytoczonych przez PROP wynika, że w latach 2019–2023 jedynie 0,4 proc. odstrzelonych dzików było zakażonych wirusem ASF. Oznacza to, że koszt eliminacji jednego chorego zwierzęcia wynosił średnio 119 tys. zł.

Dziki wypierane do miast

Część ekspertów zwraca uwagę, że masowe odstrzały mają także poważne skutki ekologiczne. Wśród nich wymieniają m.in. zanik buchtowania, czyli naturalnego przekopywania gleby przez dziki, co negatywnie wpływa na lasy i obszary chronione, oraz uszczuplenie bazy pokarmowej dla drapieżników.

Intensywne polowania rozbijają struktury stad i powodują migracje zwierząt. Zdaniem ekspertów to jeden z powodów coraz częstszej obecności dzików w miastach i na osiedlach, gdzie zwierzęta szukają bezpiecznych miejsc i łatwego dostępu do pożywienia.

Spór z weterynarią

Zarzuty PROP odpiera Główny Lekarz Weterynarii, który w publicznych wypowiedziach określił opinię Rady jako „surową ocenę bez merytorycznego wsparcia”. Inspekcja Weterynaryjna konsekwentnie broni odstrzałów jako jednego z filarów walki z ASF.

Są inne rozwiązania?

PROP wskazuje, że skuteczniejszym kierunkiem działań byłoby wzmocnienie bioasekuracji w hodowlach oraz intensywne wyszukiwanie padłych dzików, które stanowią istotne źródło wirusa w środowisku.

Zdaniem naukowców głównym wektorem przenoszenia ASF jest człowiek – przede wszystkim poprzez niestosowanie zasad bioasekuracji przez osoby mające bezpośredni kontakt z trzodą chlewną. Również myśliwi, mający kontakt z ciałami zakażonych dzików, mogą nieświadomie roznosić wirusa na duże odległości.

Na odstrzał miliony, na bioasekurację ułamek

Dane Najwyżej Izby Kontroli pokazują, że w latach 2019–2021 w ramach walki z ASF na kontrolę bioasekuracji i badania stad świń przeznaczono mniej 4,8% środków. Kontrolerzy wskazywali przy tym, że bioasekuracja była wdrażana niedostatecznie, a inspektorzy weterynaryjni często nie przeprowadzali obowiązkowych kontroli gospodarstw, co ograniczało skuteczność działań zapobiegawczych.

„Kosztowna i nieskuteczna polityka” 

Mimo zmiany władzy polityka maksymalnej redukcji populacji dzików jest kontynuowana. W „Krajowym planie działania dotyczącym zarządzania populacją dzików” zapisano, że odstrzały mają być prowadzone bez limitów, obejmować wszystkie zwierzęta – niezależnie od płci i wieku – i trwać tak długo, jak długo dziki będą obecne w obwodach łowieckich.

Od lat wydajemy setki milionów złotych na masowe zabijanie dzików, mimo że nauka jasno pokazuje, iż nie jest to skuteczna metoda walki z ASF. Państwo finansuje działania, które niszczą przyrodę, a jednocześnie nie rozwiązują problemu choroby. Polityka resortu rolnictwa kierowanego przez PSL nie różni się od polityki poprzedników z PIS, to niebezpieczna polityka markowanych działań

– podsumowuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.