Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Czego nie mówią nam Lasy Państwowe ws. planów spalania polskich lasów w elektrowniach

DODANE: 14-7-2020

czego-nie-mowia-lp-674x440-2.jpg

Na stronie Lasów Państwowych w dniu 09.06.2020 r. opublikowano „wyjaśnienia” odnoszące się do zmiany ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz wprowadzenia definicji drewna energetycznego. Z uwagi na fakt formułowania i powtarzania w przestrzeni medialnej przez leśników nieprawdziwych i nieprecyzyjnych informacji, przedstawiamy wyjaśnienia dotyczące zapisów ustawy.

1. Nowelizacja OZE to kolejna odsłona planów spalania polskich lasów (w tym Puszczy Białowieskiej!) w elektrowniach.

Zmiana ustawy OZE to kolejna odsłona prac legislacyjnych, których celem jest zwiększenie podaży pozyskiwanej z lasów biomasy drzewnej do celów spalania w elektrowniach. W 2016 Ministerstwo Środowiska ogłosiło projekt „rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie szczegółowych cech jakościowo-wymiarowych i fizyko-chemicznych drewna energetycznego”, pod pretekstem „zapobiegania uwalniania się dwutlenku węgla do atmosfery ziemskiej”. Co więcej dyrektor Generalny LP zatwierdził do realizacji (Decyzja nr 482 z dnia 7 września 2016) projekt "Dla wystarczalności energetycznej samorządów oraz dla bezpieczeństwa energetycznego państwa". Jednym z obszarów leśnych które mają dostarczać biomasy energetycznej jest Puszcza Białowieska! Nie ma wątpliwości, że zmiana definicji drewna energetycznego umożliwiającego wycinkę i palenie drzew zasiedlonych przez kornika jest jednym z wielu (zagrożenie pożarowe, bezpieczeństwo publiczne) „uzasadnień” dla zwiększenia eksploatacji Puszczy, aby przeprowadzić wyręby w ostatnich fragmentów lasów podchodzenia naturalnego. Traktowanie martwych puszczańskich drzew jako odpadów (biomasy energetycznej), które należy wywozić z lasu i palić w piecach elektrowni, jest tak samo niemądre i skandaliczne, jak pomysł rozebrania Wawelu by sprzedawać cegłę rozbiórkową.

2. Zmiana ustawy o OZE zwiększy wielkość pozyskania drewna.

Zgodnie z uzasadnieniem projektu nowelizacji – drewnem energetycznym ma być surowiec drzewny bez względu na jego klasyfikację pochodzący z obszarów zamierania drzewostanów, jak również uszkodzony przez wiatr i inne czynniki, który nie znalazł nabywców. Powyższe oznacza, że główną motywacją projektodawców jest uruchomienie na szeroką skalę cięć sanitarnych związanych z pozyskaniem i zbyciem surowca. Skala wycinek wzrośnie, ponieważ drzew zasiedlonych przez owady będzie coraz więcej, a to dlatego, że zdecydowana większość lasów w Polsce to monokultury świerkowe i sosnowe, a więc drzewostany nieodporne na skutki obserwowanych zmian klimatu. Zwiększenie etatu cięć można przeprowadzić prostym aneksowaniem PULi – tak jak uczyniono to w przypadku niesławnej, nielegalnej wycinki Puszczy Białowieskiej – co pozostaje poza kontrolą społeczną i sądową uwagi na nie zaskarżalność takich decyzji. Twierdzenie Lasów Państwowych, że nowelizacja nie ma żadnego wpływu na limit cięć jest celowym wprowadzaniem w błąd opinii publicznej.

3. Drewno energetyczne będzie dotowane

Kolejną manipulacją Lasów Państwowych jest stwierdzenie, że drewno energetyczne „Nie będzie oferowane konkretnie sektorowi energetyki, lecz na ogólnych zasadach, jednakowych dla wszystkich nabywców”. Tymczasem drewno energetyczne będzie dotowane. Oznacza to, że nastąpi osłabienie konkurencyjności firm z branży przetwarzającej drewno, wykorzystujące materiał gorszej jakości do produkcji mebli, płyt drewnopochodnych, palet, czy produktów wykorzystywanych w ogrodnictwie (wykorzystywane są nawet trociny z tartaków). Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego alarmuje1 , że „w wyniku rywalizacji dotowanej energetyki z przemysłem przetwarzającym drewno nastąpi zmniejszenie możliwości produkcyjnych branż związanych z przetwórstwem drewna.” Branża drzewna wyraźnie podkreśla, że „marnotrawstwem jest przeznaczenie na cele energetyczne materiału, który może być wykorzystany do dalszego przerobu w przemyśle przetwórczym”.

4. Branża drzewna, ale i odbiorcy indywidualni drewna opałowego przegrają konkurencję z energetyką

Wspomniane wyżej dotowanie drewna energetycznego spowoduje, że branża drzewna i odbiorcy indywidualni będą mieli utrudniony dostęp do surowca. Elektrownie są w stanie spalić każdą ilość drewna, gdyż otrzymują „zielone certyfikaty”. Próby zaspokojenia tak wielkiego popytu poskutkują nie tylko wyczyszczeniem lasów z martwego i zamierającego drewna, ale także zmniejszeniem dostępności drewna opałowego dla klientów indywidualnych. Przedstawiciele Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego zwracają uwagę, że już obecnie występujące trudności w zakupie drewna od Lasów Państwowych wynikają ze zbyt wysokich cen po jakich to drewno jest oferowane i że leśnicy nie podejmują rozmów mających na celu poprawę warunków zbytu drewna.

5. Biomasa czy Biomasakra?

W przytaczanych statystykach dot. wykorzystania drewna w energetyce jak i w całej dyskusji o nowelizacji ustawy OZE Lasy Państwowe pomijają aspekt wpływu planowanych wycinek i usuwania z lasu drzew martwych i zamierających na zachowanie bioróżnorodności. Martwe i rozkładające się drewno, nie tylko magazynuje duże ilości węgla, ale wzbogaca również glebę w substancje mineralne i próchnicę oraz dostarcza wielu innych „usług ekosystemowych”, mających olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania lasów. Drzewa w takim stanie stanowią siedliska życia wielu prawnie chronionych gatunków roślin, zwierząt i grzybów. Wszystko to jest bezpowrotnie tracone, gdy drzewa wywiezie się z lasu i je spali. Brak dyskusji nt. środowiskowych skutków nowelizacji ustawy OZE jest symptomatyczny. Już obecnie Lasy Państwowe borykają się z problemem niedostosowania Ustawy o lasach do prawa UE (Dyrektywa Siedliskowa, Dyrektywa Ocenowa, Konwencja z Aarhus). W 2016 r. gospodarka leśna – na wyraźną prośbę dyrekcji Lasów Państwowych – została zwolniona z zakazów obowiązujących z stosunku do chronionych gatunków zwierząt, czego wynikiem są m.in. masowe wycinki w sezonie lęgowym ptaków. Sprawa jest o krok od Trybunału Sprawiedliwości UE. Usuwanie i spalanie siedlisk gatunków chronionych prawem UE, cennych i rzadkich w skali Europy, tylko ten problem pogłębi. Trudno też mówić o ochronie klimatu, skoro spalając drewno, cały węgiel zmagazynowany w tkankach drzew, przez dziesiątki (setki) lat ich życia, zamieniamy w CO2 i gwałtownie uwalniamy do atmosfery. Ochrona klimatu i bioróżnorodności wymaga, aby wszystkie nie nadające się do przerobu przemysłowego drzewa i ich fragmenty zostały pozostawione w lesie do śmierci i naturalnego rozkładu.

Jesteśmy otwarci na dyskusję i pogłębioną analizę zagrożeń i skutków nowelizacji ustawy OZE. Niestety nie możemy tego zrobić w oparciu o dialog z Ministerstwem Środowiska i Lasami Państwowymi, ponieważ projekt nowelizacji ustawy OZE nie poddano konsultacjom społecznym. Stanowi to złamanie Regulaminu Sejmu i jest jaskrawym przykładem na podejmowanie decyzji w zaciszu politycznych gabinetów, podyktowanych partykularnymi interesami jedynych interesariuszy projektu – Lasów Państwowych.

Kontakt:
Radosław Ślusarczyk, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, tel. 660 538 329, suchy@pracownia.org.pl



1. http://www.przemysldrzewny.pl/aktualnosc,2020,06.html