1% dla dzikiej przyrody
KRS 0000 120 960

Wojewoda Podlaski uchyla się od utworzenia strefy dla miodokwiatu

DODANE: 26-5-2006

miodokwiat-krzyzowy-maciej-romanski.jpg

Dolina Rospudy to ostatnie w Polsce miejsce występowania Miodokwiatu krzyżowego. Zgodnie z rozporządzeniem całe torfowisko, na którym występuje ten gatunek powinno być objęte strefą ochrony ścisłej. Wojewoda podlaski uchyla się od ciążącego na nim obowiązku utworzenia strefy.

Z powodu braku należytej ochrony miodokwiat jest sukcesywnie wydeptywany głównie przez myśliwych, którzy ustawili ambonę na środku siedliska tej rośliny. Są też poważniejsze zarażenia dla przetrwania tego gatunku, jak budowa tunelu lub estakady w odległości zaledwie kilkuset metrów od miejsca występowania rośliny.

W dniu 24.11.2004 r. przed Wojewódzkim Konserwatorem Przyrody w Białymstoku z wniosku stowarzyszeń: „Chrońmy Mokradła” w Warszawie oraz Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Oddział Podlaski, wszczęte zostało postępowanie w sprawie ustalenia strefy ochronnej ostoi Miodokwiatu krzyżowego Herminium monorchis w dolinie rzeki Rospudy.

Ponieważ przez kilkanaście miesięcy zarówno Wojewoda Podlaski, jak i Wojewódzki Konserwator Przyrody w Białymstoku nie poczynili w sprawie ustaleń ani nie podjęli czynności, które by pozwoliły rozstrzygnąć sprawę merytorycznie, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Oddział Podlaski wystąpiło do Ministra Środowiska z zażaleniem na bezczynność Wojewody Podlaskiego w przedmiotowej sprawie. Zażalenie w dniu 29.03.2006 r. zostało złożone w siedzibie Wojewody Podlaskiego i pomimo obowiązku, wynikającego z art. 65 § 1 k.p.a. nie zostało przekazane przez ten organ Ministrowi Środowiska według właściwości – Wojewoda sam więc rozpatrzył złożone na siebie zażalenie.

W maju b.r. na podstawie art. 37 k.p.a. a Oddział Podlaski Pracowni wniósł bezpośrednio do Ministra Środowiska kolejne zażalenie na bezczynność Wojewody Podlaskiego. Stowarzyszenie wnioskuje między innymi o wyznaczenie Wojewodzie terminu załatwienia sprawy ustalenia strefy ochrony Miodokwiatu krzyżowego, obejmującej stanowisko tego gatunku w dolinie Rospudy.

Bezczynność Wojewody polega również na tym, że uchyla się on od podjęcia czynności, które pozwoliłyby temu organowi sprawę załatwić merytorycznie. W przypadku miodokwiatu krzyżowego, zgodnie z załącznikiem nr 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 9 lipca 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących roślin objętych ochroną, strefa ochrony jego ostoi powinna obejmować całe torfowisko, na którym występuje, a więc większą część powierzchni doliny Rospudy. Z korespondencji z Wojewodą wynika, iż nie zamierza on ustalić strefy ochronnej na obszarze wymaganym przepisami, i chce ją zawęzić – zaledwie – do 2 ha. Strefa ochrony w kształcie proponowanym przez organ ochrony przyrody nie spełnia więc wymogu określonego w rozporządzeniu.

W sporządzonej na prośbę WKP opinii trzej biegli potwierdzają, że strefa powinna obejmować całe torfowisko. Również przewodniczący Wojewódzkiej Rady Ochrony – prof. Aleksander Sokołowski twierdzi w swoim opracowaniu, iż tylko objęcie ochroną całego torfowiska gwarantuje skuteczną ochronę Miodokwiatu krzyżowego. Prowadzone przez Pracownię działania mające na celu powołanie strefy poparli również Główny Konserwator Przyrody i Państwowa Rada Ochrony Przyrody.

Nie ma, więc żadnego uzasadnienia zmniejszanie strefy ochronnej do zaledwie 2 ha, co sugeruje Dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa UW w Białymstoku – Józef Staniaszek.

W przypadku niespełnienia przez Wojewodę ciążącego na nim obowiązku, sprawę rozstrzygnie sąd.

Adam Bohdan