PRACOWNIA 31.03.2025

Państwowa Rada Ochrony Przyrody rekomenduje rządowi RP wstrzymanie procesu osłabienia statusu prawnego wilka w UE

wilk-opinia-prop

Polski rząd sprawujący prezydencję w Radzie UE ma możliwość wstrzymania procedury osłabienia ochrony wilka, do czasu rozstrzygnięcia kontrowersji jakie budzi. Taką opinię przygotowała Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP), która podkreśla, że pierwszy raz w historii Unii o osłabieniu ochrony przyrody decydują nienaukowe lecz polityczne względy. 

Opinia Państwowej Rady Ochrony przyrody w sprawie Stanowiska Rządu Rzeczpospolitej Polskiej dotyczącego obniżenia statusu ochrony wilka szarego Canis Lupus w Unii Europejskiej [PDF}

7 marca br. Komisja Europejska złożyła wniosek o przeniesienie wilka z załącznika IV (gatunki ściśle chronione) do załącznika V (gatunki chronione) Dyrektywy Siedliskowej. Po zmianach w Konwencji Berneńskiej, to kolejny krok w celu ograniczenia ochrony prawnej wilka. Działania te wspiera rząd Donalda Tuska, czym otwiera drogę do polowań na te zwierzęta w całej Unii Europejskiej. 

PROP w swoim stanowisku alarmuje, że po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej, prawo ochrony przyrody ma zostać osłabione z przyczyn politycznych i stać się to ma podczas polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Podkreśla jednocześnie, że działania KE zmierzające do osłabienia ochrony wilka ignorują wiedzę naukową i prowadzone są z naruszeniem prawa UE. PROP rekomenduje rządowi RP wstrzymanie procedowania wniosku KE na forum Rady do czasu rozstrzygnięcia spraw o naruszenie prawa które toczą się przez Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich oraz przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 

Wstrzymanie procedowania wniosków przez Radę UE miało już miejsce w sprawach wątpliwych prawnie i budzących społeczne kontrowersje m.in. w 2017 r. w zakresie zgodny na przywrócenie stosowania glifosatu czy w 2015 r. ws relokacji uchodźców. Rada argumentowała wówczas, że do podjęcia decyzji niezbędne jest rozstrzygnięcie wątpliwości prawnych przez TSUE.

Działania Komisji Europejskiej ws. osłabienia statusu ochronnego wilka są niezgodne z istniejącą wiedzą naukową. Kluczowe raporty wskazują że populacje wilków są nadal zagrożone a połowa europejskich subpopulacji wilka w dalszym ciągu jest nieliczna. Przywrócenie polowań – bo do tego zmierza Komisja – stanowiłoby zaprzepaszczenie dotychczasowego dorobku ścisłej ochrony gatunkowej, sieci Natura 2000 chroniącej m.in. ważne siedliska wilków oraz licznych projektów Life+. To zmarnowanie ogromnych środków oraz zlekceważenie wysiłków rządów państw członkowskich

– mówi Nuria Selva, naukowczyni z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, członkini Large Carnivore Initiative for Europe oraz Państwowej Rady Ochrony Przyrody

W grudniu 2024 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wszczął przeciwko Komisji Europejskiej i Radzie Europy sprawę o naruszenie prawa UE (T-634/24). Skala zarzutów jest poważna, dotyczy także nadużycia władzy. W zarzucie pierwszym podniesiono, że zatwierdzając obniżenie statusu ochronnego wilka Rada nie wzięła pod uwagę dowodów naukowych. Stanowi to naruszenie praw podstawowych Unii (Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, Traktat o Unii Europejskiej). Co więcej, działania Rady opierały się o dane, które w 2022 r. skłoniły Unię Europejską do głosowania przeciwko identycznemu wnioskowi zgłoszonemu wówczas przez Szwajcarię. Unia oceniła wtedy ten wniosek jako niezasadny z naukowego i ochronnego punktu widzenia. Wobec tego zarzuty kierowane pod adresem Komisji i Rady dotyczą także nadużycia władzy i braku kierowania się podstawową zasadą UE – zasadą ostrożności.

PROP podkreśla, że wniosek Komisji Europejskiej  jest też wątpliwym narzędziem poprawiającym ochronę inwentarza i bezpieczeństwo ludzi. Z danych wynika, że spośród  zarejestrowanych w UE 60 milionów owiec, tylko 0,065% jest rocznie zabijanych w wyniku ataków tych drapieżników. Także przypadki agresji wilków w stosunku do człowieka są ekstremalnie rzadkie i wynikają z nieodpowiedzialnych zachowań ludzi tj. celowe dokarmianie i oswajanie tych zwierząt. Funkcjonujące przepisy już obecnie umożliwiają wydawanie zgód na zabijanie wilków, jeżeli jest to konieczne do zapobiegania poważnym szkodom wśród zwierząt gospodarskich lub ewentualnym zagrożeniom dla bezpieczeństwa ludzi.

Wilki nie są istotnym problemem gospodarczym i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi. W całościowym rozrachunku, znacznie więcej dostarczają naszej gospodarce korzyści, niż strat wynikających z ataków na inwentarz. Zmniejszając zagęszczenia dzikich ssaków kopytnych odgrywają istotną rolę w łagodzeniu szkód w uprawach leśnych i na polach, a także liczbę kolizji pojazdów z dzikimi zwierzętami, wpływając na bezpieczeństwo użytkowników dróg. Zabijając dzik chore na Afrykański Pomór Świń, wyszukując i zjadając ich padlinę w środowisku, pomagają także w zwalczaniu ASF i robią to całkowicie za darmo. Na ich ochronie zyskuje polska gospodarka

– mówi Sabina Nowak, członkini Państwowej Rady Ochrony Przyrody, naukowczyni z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, prowadząca badania nad ekologią wilków, członkini Large Carnivore Initiative for Europe, wiceprzewodnicząca PROP i prezes Stowarzyszenia dla Natury Wilk

Dokładnie 27 lat temu wilk został wpisany na listę gatunków chronionych. Dziś ochrona ta jest znoszona w atmosferze skandalu. Polski rząd sprawujący prezydencję w Radzie UE ma możliwość wstrzymać procedurę osłabienia ochrony wilka, do czasu rozstrzygnięcia kontrowersji prawnych i merytorycznych jakie budzi takie działanie. W czasach kryzysu klimatycznego i spadku bioróżnorodności nie potrzebujemy populizmu tylko mądrego i odpowiedzialnego podejścia do przyrody

– mówi Radosław Ślusarczyk, członek PROP i prezes Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Osoby do kontaktu:

Nuria Selva, nuriselva@gmail.com, 600135676

Sabina Nowak, sabina.pieruzeknowak@gmail.com, 606110046

Radosław Ślusarczyk, suchy@pracownia.org.pl, 660538329


Dodatkowe informacje: