Menu główne:

Jesteś tutaj: Galeria / Rospuda / Akcje dla Rospudy / Akcja dla Rospudy, 29 i 31.07.2007

Akcja dla Rospudy, 29 i 31.07.2007

Bielsko-Biała, 29.07.2007. W niedzielne południe Bielsko-Biała włączyło się w akcję poparcia dla ochrony Doliny Rospudy. Na Placu Chrobrego zebrało się ponad 50 osób. Wspólnie uczestniczyliśmy w inscenizacji otwierającej happening oraz zorganizowaliśmy żywą wystawę zdjęć Rospudy. Ponadto dla uczestników akcji i przechodniów grali muzycy, występowały osoby prezentujące fireshow. Każdy z uczestników mógł w specjalnej księdze, którą wysyłamy do Ministra Środowiska, wpisać swój osobisty protest przeciw zniszczeniu Rospudy. Już w ciągu pierwszej godziny pojawiło się tam kilkadziesiąt wpisów. Mieszkańcy Bielska-Białej byli żywo zainteresowani tematem, co więcej okazało się, iż zdecydowana większość z nich absolutnie nie popiera działań zmierzających do degradacji Doliny. Wszyscy chętnie brali specjalnie przygotowane wstążeczki oraz dokumenty aktów własności Doliny Rospudy, które symbolizować miały fakt, iż Rospuda jest naszym wspólnym dziedzictwem i powinniśmy czuć się za nią odpowiedzialni. Na happeningu dużym wzięciem cieszyły się też ulotki opisujące problem oraz specjalne wydanie „Dzikiego Życia”. Dla chętnych przygotowaliśmy również szablony z hasłami ochrony Rospudy, które jak się okazało odbijaliśmy zarówno na śpioszkach jak i na kamizelkach starszych dziadków. Na akcji bardzo licznie pojawiły się media.

Podobne happeningi odbyły się w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Toruniu, Olsztynie, Katowicach, Cieszynie, Krakowie.

Olsztyn, 29.07.2007. Przedstawiciele różnych stowarzyszeń (w większości nieekologicznych!) oraz osoby "niezrzeszone" zgromadziły się na moście Jana, gdzie przy akompaniamencie bębnów i z transparentami"Obwodnica przez Rospudę stop", "Tiry na tory", rozdając zielone wstążeczki i ulotki, zwracali uwagę przechodniów na problem Rospudy oraz transportu tirowego.

Zgromadziło się sporo pikietujących oraz przechodniów, którzy zatrzymywali się, by wziąć ulotkę i porozmawiać. Przybyło też kilku dziennikarzy lokalnych gazet (Gazeta Wyborcza, Gazeta Olsztyńska), radia i telewizji. Byli też przedstawiciele olsztyńskiej policji, którzy po krótkiej obserwacji przystąpili do spisywania zgromadzonych osób, pikietujących i "widzów"!. Wywołało to zdziwienie, szczególnie zagranicznych wolontariuszy z Niemiec i Rosji, którzy nie mogli pojąć, po co spisywane są dane osób broniących polskiego dziedzictwa przyrodniczego. Później uczestnicy happeningu przeszli z transparentami ulicami olsztyńskiego starego miasta.

Relacja: Krzysztof Worobiec, Stowarzyszenie „Sadyba”. Fot. Rafał Kubacki

Dublin, 31.07.2007. W Dublinie miała miejsce akcja wsparcia działań na rzecz ochrony Doliny Rospudy. Organizatorem akcji w stolicy Irlandii była Fundacja Dzika Polska przy współudziale ekologów. Była to już druga akcja organizowana w Dublinie przez Polonię, która nie zgadza się z decyzjami podjętymi przez władze Polski w zakresie zniszczenia cennego przyrodniczo terenu jakim jest Dolina Rospudy. „My emigranci czujemy sie szczególnie odpowiedzialni za to co dzieje się w naszym kraju, ponieważ to my pełnimy rolę "ambasadorów" Polski za granicą” - mówi Dawid Kaźmierczak-Łęczycki.

Akcja spotkała się ze szczególnym zainteresowaniem ze strony społeczeństwa irlandzkiego, które żywo interesuje się sytuacją w Polsce. Wielu z nich na bieżąco śledzi rozwój wydarzeń związanych z akcją na rzecz ochrony Rospudy, a wiedza jaką posiadają na ten temat jest naprawdę zadziwiająca. Zainteresowanie naszym krajem w Irlandii wiąże sie z nieodwracalnymi zniszczeniami jakie poczyniła w swoim środowisku naturalnym w drodze rozwoju, a także ze wzrostem ruchu turystycznego. Mieszkańcy wyspy, coraz częściej jako miejsce wypoczynku wybierają Polskę. W rozmowach toczonych podczas akcji, wyczuć można było, jak bardzo Irlandczycy czują sie "europejczykami", a co za tym idzie, czują się odpowiedzialni za cenne przyrodniczo tereny, które po wejściu Polski do Unii stały się wspólnym dobrem Europy.

Akcja przebiegała pod znakiem solidaryzowania się tutejszej emigracji polskiej z działaniami podjętymi w kraju. Fot. Dawid Kaźmierczak-Łęczycki

Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego "Profesjonalizacja działań Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot w zakresie ochrony bioróżnorodności Karpat" jest finansowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.