Jesteś tutaj: Działania / Dolina Rospudy / Czytelnia / Głosy rolników z okolic Doliny Rospudy / Wypracowanie Ani
Na skraju Puszczy Perstuńskiej1 było niegdyś wielkie jezioro. W nim żaby upatrzyły swój raj. Było ich tam mrowie. Jezioro było zwykłym rozlewiskiem Szczeberki, która każdej wiosny wylewała na łąki swoje wody. W jeziorze było też mnóstwo ryb. Ogrzana słońcem płytka woda stwarzała dobre warunki do rozwoju żabich skrzeków i rybiej ikry. I żaby i ryby żyły długo i szczęśliwie w zgodnym rytmie. Wszystkim starczało i miejsca i pokarmu.
Żabi raj przyciągał przybyszów zza mórz i oceanów. Każdej wiosny przybywali tam w białych smokingach z czarnym przybraniem. Brodząc po kolana w wodzie polowali na żaby i ryby. Od czego poczerwieniały im długie nogi i dzioby. Po okolicznych strzechach rozlokowali swoje siedliska. Co nie drażniło miejscowych właścicieli gumien2. Ci nawet cieszyli się z towarzystwa dostojnych gości. Utarła się też, legenda, że te niezwyczajne ptaki przynoszą szczęście. I tak już pozostało.
Przez wiele stuleci wszyscy żyli w zgodnym rytmie. I ludzie i bociany. I ryby i żaby. I nawet las szumiał w radosnym rytmie. A drzewa tam były olbrzymie. Bo była to puszcza starożytna. Do której ponoć nawet król zaglądał, gdy był czas polowania – ślady jego bytności są do dzisiaj3.
Nie wiadomo kiedy w harmonii życia miejscowego rozlewiska pojawiła się szczebra. Tędy uszła woda. Wyschło jezioro. Znikły też ryby i żaby. W każdym bądź razie pozostało ich niewiele. Czym zamartwiają się bociany – odwieczni turyści terenów rozciągniętych za lasem. Posmutnieli też ludzie. I las przestał szumieć.
Dziś w nie dalekiej oddali pradawnego jeziora ciągnie się wielka czarna wstęga. Dobrze widoczna z lotu ptaka – dniem i nocą. Po niej pędzą dziwne stwory4. Jakby nie z tej ziemi. I jest ich coraz więcej. A nawet straszą, że pójdą na skróty, by ominąć mieszkańców grodu króla Augusta5;. Nie zważając na las, ryby i żaby. A nawet miejscowych ludzi. Nie wspominając o rozległych łąkach i polach.
Przy tej czarnej wstędze pojawił się na krótko krokodyl6. Co to tkwił niegdyś w otchłani prastarego jeziora. Zanim mocno zgłodniały wypełznął na ląd. Pożerając po drodze nawet szkołę. Dziś mamy po nim pamiątkę związaną z imieniem tego gatunku. Lecz proszę nie mylić tego stwora z imieniem mojej Ojczyzny, której na imię jest: Gatno.
Ania (14 lat)
Planowana obwodnica ma przebiegać pod oknem domu Ani.
Przypisy:
1 Nazwa starożytnej puszczy – obecnie Puszcza Augustowska
2 Dawna nazwa zabudowań gospodarskich
3 Dziś wieś Podkrólówek
4 TIR-y
5 Miasto Augustów
6 zajazd przy drodze