Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Sąd karze ekologów, którzy ujawnili wycinkę dębów w rezerwacie

DODANE: 16-7-2008

deby-wyciete-starodrzew-szyndzielski-fot-adam-bohdan.jpg

22 kwietnia Adam Bohdan i Tomasz Tumiel udali się do rezerwatu Starodrzew Szyndzielski by poinformować robotników wycinających drzewa o postanowieniu ministra nakazującym wstrzymanie prac. Zdaniem leśniczego nadzorującego prowadzone prace naruszyli wtedy prawo. Na jego wniosek Wyrokiem Sądu w Sokółce członkowie Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot – Adam Bohdan i Tomasz Tumiel zostali ukarani grzywną w wysokości 300 zł. Sąd zarzucił im naruszenie art. 15 ust. 1 pkt. 1 Ustawy o ochronie przyrody, który zakazuje budowy obiektów budowlanych na terenie rezerwatu. Pozostałe zarzuty sądu, to zerwanie brodaczki (porostu chronionego) oraz poruszanie się poza szlakami do tego wyznaczonymi.

Zdaniem oskarżonych jest to nieporozumienie, gdyż nigdy nie wznosili żadnych obiektów w rezerwacie. Nie zgadzają się również z zarzutem zerwania brodaczki. Próbka chronionego porostu, którą mieli przy sobie ekolodzy pochodziła z opadłej na ziemi gałązki jednego ze 190 dębów ściętych 22 kwietnia na wniosek Nadleśniczego Nadleśnictwa Czarna Białostocka. Podnosząc z ziemi porost ekolodzy kierowali się wytycznymi wybitnej specjalistki od porostów – dr Katarzyny Kolanko z Instytutu Biologii w Białymstoku, zdaniem, której zabranie opadłego na ziemię porostu nadrzewnego nie powoduje szkody w środowisku, gdyż porosty nadrzewne po opadnięciu na ziemie ulegają obumarciu. Porost został zabrany w celu oznaczenia gatunku, a tym samym oszacowania szkód w środowisku powstałych po wycięciu drzew, na co w krótkim czasie Pracownia otrzymała zgodę Ministra Środowiska. Pracownia we współpracy z dr Kolanko dokonała kompleksowego rozpoznania porostów porastających wycięte dęby, które uległy zniszczeniu. W wyniku przeprowadzonych prac okazało się, że wszystkie zbadane drzewa były porośnięte gatunkami chronionymi. W trakcie wycinki zniszczeniu uległo 11 gatunków porostów zagrożonych wyginięciem, figurujących na czerwonej liście porostów, 3 stwierdzone gatunki wymagają tworzenia stref ochronnych. Zdaniem dr Kolanko „w rezerwacie doszło do poważnego uszczuplenia występujących tam populacji gatunków z rodziny Bryoria i Usnea”.

Jak twierdzi prof. Cieślinski gospodarka leśna stanowi (obok zanieczyszczenia powietrza) największe zagrożenie dla porostów.

Ekolodzy chcieli we współpracy z naukowcami z Politechniki Białostockiej zbadać dodatkowo florę rezerwatu, jednak zgodę konserwatora na prowadzenie inwentaryzacji zaskarżyły Lasy Państwowe.

Bardzo nas dziwi to, że Lasom nie zależy na zaktualizowaniu danych dotyczących walorów przyrodniczych rezerwatu

mówi Adam Bohdan

Nie ulega wątpliwości, iż zgłoszenie przez nadleśniczego rzekomego naruszenia prawa i wyrok sądu jest zemstą za ujawnienie zabiegów, jakie w rezerwacie prowadziły od lat Lasy Państwowe. Ekolodzy ujawnili, że od końca 2005 roku leśnicy wycieli w rezerwacie ponad 1000 dębów!

Oskarżeni podkreślają, że działali w myśl dozwolonej prawem zasady wyższej konieczności chcąc powstrzymać wycinkę drzew – co nakazał Minister. Twierdzą, iż poruszali się zgodnie z przepisami – tj. po szlakach, za jakie uznali drogi na obszarze rezerwatu. Faktem jest, że przy żadnej drodze wjazdowej do rezerwatu nie ma mapy przedstawiającej rozmieszczenie szlaków, po których należy się poruszać. Obowiązujący w rezerwacie zakaz poruszania się poza wyznaczonymi szlakami, które de facto nie są wyznaczone, jest niedorzeczny i daje leśnikom podstawy do ukarania każdego, kto znajdzie się w rezerwacie. Ekolodzy zauważają, że przez środek rezerwatu przebiega droga ze znakiem zakazu wjazdu, po której każdego dnia przejeżdżają dziesiątki pojazdów.

Ta sytuacja pokazuje, że Lasy Państwowe traktują rezerwaty jak prywatny folwark, z którego można czerpać profity z wycinki tysięcy drzew, a do którego prawo wstępu mają tylko wybrani

komentuje sprawę obwiniony Adam Bohdan

W ostatnich dniach na wniosek Ministra sprawę opiniowała Państwowa Rada Ochrony Przyrody i ekspert Ministerstwa dr Lech Buchholz. Obie opinie są miażdżące dla Lasów Państwowych.

Więcej informacji:

Adam Bohdan, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
e-mail: podlasie@pracownia.org.pl

Czytaj więcej: